Top
Kazimierz_Nowak_in_jungle_2

Z reportaży Kazka – o gorączce złota w Kongo

17 maja to Święto Wyzwolenia Narodowego Republiki Demokratycznej Kongo. Kazek oczywiście tam był, choć rzecz jasna dużo wcześniej i reportaż napisał. O złocie i Anglikach pisze Kazimierz Nowak…

Odbezpieczyłem karabin i oparłszy głowę na poduszeczce uszyczej ręką ukochanej osoby, oddałem się błogiemu wypoczynkowi…Lecz oto znów wyraźnie słychać ludzkie kroki, otwieram oczy. Dostrzegam ponad ogniskiem postać starca o siwej, krótkiej brodzie, białego człowieka! Strój nędzny, karabin przewieszony przez ramię, głowa nakryta szerokim kapeluszem. Zjawa czy widzenie?

– Dobry wieczór! – usłyszałem słowa wypowiedziane po francusku. Starzec siadł przy drugin, gorejącym ognisku. Niesamowity, niespodziewany gość zapatrzył się w płomienie ogniska. Twarz blada, policzki zapadnięte, w oczodołach pozbawione wyrazu oczy. Przystawiam czajnik do ognia, by w tę zimną noc poczęstować gościa herbatą, starzec w tym czasie wyjmuje z kieszeni brudną czerwoną chustkę, rozwiązuje węzeł, a jego oczy płoną nagle dziwnym ogniem. Długie, chude palce zaczynają przebierać wśród żółtych bryłek.

– Pepity…piasek…prawo, ale takie, że im tylko przyniosą miliony. A ja im nigdy nie pokażę, gdzie takich bryłek złota i dużo, dużo piasku złotego. Lata całe szukałem, znalazłem wodę, gdzie dużo złota, góry…a dziś już stary jestem, lecz umrę inaczej, a nie pokaże im, gdzie jest moje złoto. Niech sami je odnajdą…Anglicy! Ha…ha…ha…Kongo nasze…angielskie złoto!

Szaleńczy śmiech starca podniósł się ku górom dzikim, wrócił, echem i przepadł na pustkowiu.

*Cytowany fragment pochodzi z cyklu afrykańskich reportaży Kazimierza Nowaka.

Team Kazek Nowak
No Comments

Sorry, the comment form is closed at this time.